3 czerwca w Teatrze Polskim w Bielsku-Białej miał miejsce benefis Grażyny Staniszewskiej z okazji dwudziestolecia kariery politycznej. Wśród gości obecni byli m.in. działacze tzw. pierwszej Solidarności, parlamentarzyści, władze miasta i cykliści. Zapraszamy do lektury relacji prasowych z uroczystości.
Gazeta Wyborcza: Staniszewska ma dość życia na walizkach
Z okazji dwudziestolecia kariery politycznej Grażyna Staniszewska postanowiła odpocząć. Nie kandyduje w wyborach do europarlamentu, rozstaje się na jakiś czas z polityką. - Co nie oznacza, że zasiądę w kapciach przed telewizorem - zastrzega.
Benefis Staniszewskiej odbył się w środę w bielskim Teatrze Polskim. Pojawili się m.in. Jerzy Buzek, Leszek Balcerowicz i Władysław Frasyniuk. Ciepłe słowa przesłali dla niej Adam Michnik i Lech Wałęsa. - Humanistka z upodobaniem do matematyki. Dlatego rozumie, że liberalizm jest dobry dla ludzi - tak mówił o niej wczoraj prof. Balcerowicz. A Frasyniuk: - Osoba, która w dwóch epokach dała sobie radę. Pokazała, jak budować społeczeństwo obywatelskie.
Więcej: http://miasta.gazeta.pl/bielskobiala/1,88025,6685208
,Staniszewska_ma_dosc_zycia_na_walizkach.html
Dziennik Zachodni: Grażyna Staniszewska pożegnała się z polityką
Dwadzieścia lat Grażyna Staniszewska pracowała w polskim, potem europejskim parlamencie. W środę do późnych godzin nocnych w Teatrze Polskim trwał benefis, podczas którego w wielkim stylu pożegnała się z polityką. Widownia wypełniona była do ostatniego miejsca, a lista gości taka, jakiej miasto być może nigdy nie widziało. Samo ich witanie zajęło Grażynie Staniszewskiej godzinę, tym bardziej, że przerodziło się w dość niezwykły spektakl. Na przykład Jerzego Buzka eurodeputowana przywitała jako premiera w czasie, gdy ona walczyła o utrzymanie województwa bielskiego, a on był temu przeciwny. Przy okazji wyszło na jaw, że Leszek Balcerowicz - również obecny na sali - zajmujący wysoką funkcję w Unii Wolności, która reformę administracji popierała, o mało nie wyrzucił z partii wojującej bielskiej posłanki. Przedstawiając Władysława Frasyniuka, przypomniała, że nazywany był Janosikiem Solidarności.
Więcej: http://bielskobiala.naszemiasto.pl/wydarzenia/1008663.html
Bielsko.Biala.pl: Gala na pożegnanie europosłanki
Przy pełnej widowni odbył się dziś w bielskim Teatrze Polskim benefis europosłanki Grażyny Staniszewskiej. Wśród gości obecni byli m.in. działacze tzw. pierwszej Solidarności, parlamentarzyści, władze miasta i cykliści. Soczyste anegdoty związane z pobytem w więzieniu w stanie wojennym opowiadał Władysław Frasyniuk.
Dzisiejszego wieczora Grażyna Staniszewska uroczyście obchodziła 20-lecie działalności politycznej. Jak wcześniej informowaliśmy, europosłanka postanowiła wybrać się na urlop od polityki. Nikt nie wie, jak długo ta laba potrwa. Na widowni Teatru Polskiego zasiadło wielu jej przyjaciół z podziemia solidarnościowego, parlamentu polskiego i europejskiego, aktywiści towarzystwa cyklistów oraz pracownicy biur poselskich. Obecni byli: b. premier i obecny eurodeputowany Jerzy Buzek, b. wicepremier Leszek Balcerowicz oraz szef Partii Demokratycznej Władysław Frasuniuk.
Jak przystało na jubileusz, był to wieczór wspomnień. Opowieści Staniszewskiej oraz jej politycznych przyjaciół ilustrowane były fragmentami filmów archiwalnych z sierpnia 1980 roku i późniejszych. O oprawę artystyczną zadbała grupa Dzień Dobry. Publiczności podobały się zwłaszcza jej interpretacje przebojów Marka Grechuty. Na wielkim ekranie zaprezentowano wypowiedzi polityków, którzy nie mogli dziś przyjechać do Bielska-Białej. Tą drogą podziękowania Grażynie Staniszewskiej złożyli m.in. Lech Wałęsa, Adam Michnik, Tadeusz Mazowiecki i Henryk Wujec.
Więcej: http://www.bielsko.biala.pl/aktualnosci?id=15116
Super-Nowa.pl: Piękne dwudziestolecie
Jedną z niespodzianek, które tego wieczoru czekały na poseł Staniszewską, były wcześniej nagrane wypowiedzi osób, z którymi przyszło jej niegdyś pracować, a które nie mogły stawić się osobiście na benefisie. Z wypowiedzi wynika jasno: Szkoda, że poseł zrezygnowała z posłowania, lecz mało kto wierzy, że na stałe z działalności publicznej.
– To bardzo pracowita i solidna dziewczyna. Nie zgadzam się na to, aby spoczęła na laurach. Musi działać – mówił Lech Wałęsa, legendarny przywódca Solidarności.
– Zapamiętałem ją jako bojową osobę, ale nie tylko. Bojowości towarzyszyła bowiem ideowość, pracowitość – wspominał Tadeusz Mazowiecki, pierwszy premier w wolnej Polsce.
– Jest ucieleśnieniem tego, co w Solidarności było najlepsze: uczciwości, skromności, kompetentności, pracowitości oraz odwagi. Myślę, że w Polsce nie ma obecnie tej miary i klasy moralnej polityków, co Grażyna – podkreślił z kolei Adam Michnik.
Więcej: http://www.super-nowa.pl/art.php?i=13497